|
|
| Autor |
Wiadomość |
Merts
Obywatel
Dołączył(a): 01.06.2009 Skąd: inąd Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 00:24:53 |
|
|
| Cytuj: | | Uważasz że gdyby dwoje dzieci wychowywać dokładnie tak samo, to byłyby pod każdym względem identyczne? |
Nie. Ekhm... naprawdę, nie wypada. To nie czat, tylko forum. - dop. Polinick
_________________ kto Boga stworzył uczeń zapytał ksiądz dał się przyłapać poczerwieniał nie wie
A Bóg chodzi jak po Tatrach w niebie tak wszechmogący że nie stworzył siebie
|
|
|
| |
|
Vrenth
Pani Twierdzy
Dołączył(a): 28.07.2005 Skąd: Arrakis Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 01:37:33 |
|
|
|
Aderon - społeczeństwo się zmieniło, ale pewne rzeczy nie. Myślę, że zawsze był pewien odsetek kobiet, które wykorzystywały pewne męskie słabości, żeby osiągnąć swoje cele. Moralność nie jest cechą społeczeństwa, tylko raczej jednostki. Może na nią wpłynąć wychowanie, ale myślę, że to też zależy od psychiki danej osoby. Chociażby mając świadomość, że coś co się robi sprawia innym przykrość, można wybrać, czy się będzie to coś robiło, czy nie.
_________________ Wish I was old and a little sentimental...
V.I.
|
|
|
| |
|
k-siorzysko
Miejscowy szaman
Dołączył(a): 12.12.2009 Skąd: Silesia Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 10:24:07 |
|
|
|
Mer, Twoja odpowiedź rzeczywiście wyczerpuje temat.
To co napisała Vrenth to w 100% prawda, społeczeństwo jako ogół nigdy moralne nie będzie, może co najwyżej gorszyć się na pokaz, coś na kształt dulszczyzny.
_________________ „Błękitna narkoza patent na raj totalna hipnoza kosmiczny trans za dozą wciąż doza klatka bez krat na wietrze pochodnie w pełnym blasku dnia niewidoczny płomień lecz powietrze drga.”
|
|
|
| |
|
Polinick
Twierdzowy myśliciel
Dołączył(a): 27.04.2005 Skąd: Łódź Pochwały: 4 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 11:19:24 |
|
|
|
Moralność bez społeczeństwa nie ma sensu. Taki wytwór istnieje tylko dlatego, że człowiek żyje w jakiejś zbiorowości.
_________________ We all fall down.
|
|
|
| |
|
Merts
Obywatel
Dołączył(a): 01.06.2009 Skąd: inąd Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 13:13:01 |
|
|
| Cytuj: | | oralność nie jest cechą społeczeństwa, tylko raczej jednostki. Może na nią wpłynąć wychowanie, ale myślę, że to też zależy od psychiki danej osoby. Chociażby mając świadomość, że coś co się robi sprawia innym przykrość, można wybrać, czy się będzie to coś robiło, czy nie. |
Określona moralność czy też zbiór danych wartości i przekonań (czyli system aksjonormatywny) jest jak najbardziej fundamentem każdego społeczeństwa. Według nich kształtuje się jednostki i przygotowuje do życia tym społeczeństwie. W przypadku, gdy taki system zastaje naruszony lub odrzucony przez jednostkę powstaje anomia.
_________________ kto Boga stworzył uczeń zapytał ksiądz dał się przyłapać poczerwieniał nie wie
A Bóg chodzi jak po Tatrach w niebie tak wszechmogący że nie stworzył siebie
|
|
|
| |
|
k-siorzysko
Miejscowy szaman
Dołączył(a): 12.12.2009 Skąd: Silesia Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 14:11:55 |
|
|
Oralność nie jest cechą społeczeństwa, a wyłącznie jednostki.  Ale we wszystkim chodzi o to że zbiór wartości to jedno, a stosunek do nich...to inna bajka.A rozbieżność pomiędzy "mówię" a "robię" istniała najpewniej od zawsze.
_________________ „Błękitna narkoza patent na raj totalna hipnoza kosmiczny trans za dozą wciąż doza klatka bez krat na wietrze pochodnie w pełnym blasku dnia niewidoczny płomień lecz powietrze drga.”
|
|
|
| |
|
Saiya-jin
Wszechwiedzący
Dołączył(a): 30.06.2004 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 14:13:25 |
|
|
|
Oralne jest całe społeczeństwo. Wyjątkiem są głuchoniemi.
|
|
|
| |
|
Merts
Obywatel
Dołączył(a): 01.06.2009 Skąd: inąd Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 14:39:03 |
|
|
| Cytuj: | | Ale we wszystkim chodzi o to że zbiór wartości to jedno, a stosunek do nich...to inna bajka.A rozbieżność pomiędzy "mówię" a "robię" istniała najpewniej od zawsze. |
Oczywiście, że nie wszyscy przestrzegają tych norm, żylibyśmy wtedy w utopijnym społeczeństwie. Dlatego jedną z funkcji przestępstwa i dewiacji, jest jednoczenie reszty społeczeństwa potępieniu danego występku i jednoczesnym umacnianiu tych wartosci.
_________________ kto Boga stworzył uczeń zapytał ksiądz dał się przyłapać poczerwieniał nie wie
A Bóg chodzi jak po Tatrach w niebie tak wszechmogący że nie stworzył siebie
|
|
|
| |
|
Asmerillion
Alchemik
Dołączył(a): 23.04.2009 Skąd: Białystok Pochwały: 3 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 14:56:23 |
|
|
Coś się Wam pojęcia pomieszały. Moralność z oralnością. I to przez jedną literówkę w cytacie. Znikam z tego tematu  .
_________________ "I choćbym kroczył ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo sam jestem największym sukinsynem w całej dolinie."
- autor nieznany -
|
|
|
| |
|
k-siorzysko
Miejscowy szaman
Dołączył(a): 12.12.2009 Skąd: Silesia Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 15:40:15 |
|
|
| Cytuj: | | Dlatego jedną z funkcji przestępstwa i dewiacji, jest jednoczenie reszty społeczeństwa potępieniu danego występku i jednoczesnym umacnianiu tych wartosci. |
Przestępstw i dewiacji nie brakuje, a ja nie zauważam żeby to kogokolwiek naprawdę jednoczyło, chyba że bierzemy pod uwagę też "Jak tak można?!To straszne!"
_________________ „Błękitna narkoza patent na raj totalna hipnoza kosmiczny trans za dozą wciąż doza klatka bez krat na wietrze pochodnie w pełnym blasku dnia niewidoczny płomień lecz powietrze drga.”
|
|
|
| |
|
Aderon
Baron
Dołączył(a): 08.11.2004 Skąd: Świdnica Pochwały: 1 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 16:21:26 |
|
|
| Cytuj: | | Przestępstw i dewiacji nie brakuje, a ja nie zauważam żeby to kogokolwiek naprawdę jednoczyło, chyba że bierzemy pod uwagę też "Jak tak można?!To straszne!" |
Gdyby nie obecność innych ludzi, to jednostka ma niewielkie pole do popisu, jeśli chodzi o moralność..Jak słusznie zauważył Pol, moralność istnieje tylko dlatego, że jesteśmy zmuszeni do życia w społeczeństwie. | Cytuj: | | Aderon - społeczeństwo się zmieniło, ale pewne rzeczy nie. Myślę, że zawsze był pewien odsetek kobiet, które wykorzystywały pewne męskie słabości, żeby osiągnąć swoje cele. Moralność nie jest cechą społeczeństwa, tylko raczej jednostki. Może na nią wpłynąć wychowanie, ale myślę, że to też zależy od psychiki danej osoby. Chociażby mając świadomość, że coś co się robi sprawia innym przykrość, można wybrać, czy się będzie to coś robiło, czy nie. |
Oczywiście, też uważam, że część kobiet ma, nazwijmy to: kurestwo, wpisane w naturę, ale nie można uważać, że środowisko ma na jej zachowanie zaledwie znikomy wpływ. Myślę, że ogólnie przyjęte w społeczeństwie normy i tolerancja na pewne rzeczy ma gigantyczne znaczenie przy kształtowaniu naszej natury - moim zdaniem jest to wpływ większy niż ten zapisany w genach. By nie być gołosłownym, wskażę na różne przykłady. II Wojna Światowa, operacje pozycyjne, przeciągające się miesiącami, a nawet latami. Żołnierze w okopach praktykują homoseksualizm w najlepsze. Starożytny Rzym, Starożytna Grecja - związki homoseksualne nikogo nie dziwią i są tolerowane w taki sam sposób, jak heteroseksualne. Inny przykład, klęski żywiołowe na dużą skalę - trzęsienie ziemi w Haiti, huragan Katrina w Nowym Orleanie. Praworządni obywatele zaczynają kraść w najlepsze i zabijać innych za kosztowności (sprawę żywności pomijam, bo zaraz ktoś się przyczepi, że to była walka o przetrwanie i się nie liczy i zignoruje resztę mojej wypowiedzi). Izrael za czasów Chrystusa - mąż ma prawo zabić żonę, która puści się innym. Nikogo to nie zniesmacza, nie dziwi. Średniowiecze, Starożytny Rzym - ludzie traktowali publiczne tortury czy egzekucje, kolosea, jako pierwszorzędną rozrywkę. Jesteście pewni, że żyjąc w innych czasach, w innych środowiskach, bylibyście takimi samymi ludźmi, co teraz? Pewnie wielu z Was nie czerpałoby przyjemności z oglądania widowiskowej egzekucji, zapewne zadeklarujecie, że Was takie coś brzydzi i oburza. Zastanawiam się, czy tak samo byście byli na to wrażliwi, gdybyście żyli w średniowieczu, gdzie wisielce na drzewach były niekiedy gęstsze, niż jabłka. Bo skoro natura człowieka jest od początku do końca zapisana w genach, to jak wytłumaczycie to, że akurat w takich środowiskach urodziły się osoby z podobnymi naturami? Chcecie powiedzieć, że każdy mężczyzna w Izraelu zabijał niewierną żonę z wielkim bólem, "bo mnie do tego zmusiła presja społeczeństwa"? Mój 1500. post 
_________________ Ludzie żyją przywiązani do tego, co uważają za poprawne i prawdziwe. Tak definiują rzeczywistość. Ale to tylko puste idee. Czy można uznać, że żyją w swym własnym świecie, stworzonym przez ich przekonania?
Ostatnio edytowano Pon 25.01.2010, 17:54:18 przez Aderon, łącznie edytowano 1 raz
|
|
|
| |
|
Merts
Obywatel
Dołączył(a): 01.06.2009 Skąd: inąd Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 16:28:24 |
|
|
| Cytuj: | | Przestępstw i dewiacji nie brakuje, a ja nie zauważam żeby to kogokolwiek naprawdę jednoczyło, chyba że bierzemy pod uwagę też "Jak tak można?!To straszne!" |
Nie chodzi o to, że zbiega się chmara dewot wokół przestępcy, grożąc mu palcem i kropiąc go wodą święconą. Funkcjonaliści twierdzą, że społeczność uzna dany czyn za zagrażający jej stabilności, bądź bezpieczeństwu pozostałych jednostek i wyciągnie z tego odpowiednie konsekwencje np. dzięki organom sprawiedliwości, w każdym razie ogół potępi taki czyn, dzięki czemu wzmocni w sobie przekonanie o swoim stosownym zachowaniu w porównaniu do przestępcy. Inną funkcją dewiacji społecznych jest np. adaptacja zmian.
_________________ kto Boga stworzył uczeń zapytał ksiądz dał się przyłapać poczerwieniał nie wie
A Bóg chodzi jak po Tatrach w niebie tak wszechmogący że nie stworzył siebie
|
|
|
| |
|
k-siorzysko
Miejscowy szaman
Dołączył(a): 12.12.2009 Skąd: Silesia Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 16:32:49 |
|
|
|
Dobrze, a teraz te definicje którymi kłujesz mnie tutaj w oczy skonfrontujmy z rzeczywistym stanem rzeczy.To że ktoś tak "twierdzi" nie znaczy że w takiej samej formie funkcjonuje to w społeczeństwie.
_________________ „Błękitna narkoza patent na raj totalna hipnoza kosmiczny trans za dozą wciąż doza klatka bez krat na wietrze pochodnie w pełnym blasku dnia niewidoczny płomień lecz powietrze drga.”
|
|
|
| |
|
Merts
Obywatel
Dołączył(a): 01.06.2009 Skąd: inąd Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 16:39:44 |
|
|
|
Masz rację, nie sprawdza się to w stu procentach, jednak gdyby tak nie było to każdy robiłby co mu się żywnie podoba. Jeśli jednak chcesz obalić tę teorię doszczętnie to posłucham.
_________________ kto Boga stworzył uczeń zapytał ksiądz dał się przyłapać poczerwieniał nie wie
A Bóg chodzi jak po Tatrach w niebie tak wszechmogący że nie stworzył siebie
|
|
|
| |
|
Vrenth
Pani Twierdzy
Dołączył(a): 28.07.2005 Skąd: Arrakis Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 16:44:52 |
|
|
| Polinick napisał(a): | | Moralność bez społeczeństwa nie ma sensu. Taki wytwór istnieje tylko dlatego, że człowiek żyje w jakiejś zbiorowości. |
Prawda, definiowanie moralności dla np. pustelnika żyjącego w środku lasu jest bezsensowne. Oczywiście, że moralność jest cechą jednostki żyjącej w społeczeństwie. Tylko, że moralność danej jednostki może bardzo znacznie odbiegać od moralności danego społeczeństwa. Powiedzmy złodziej w praworządnym państwie. Jako moralność społeczeństwa przyjęłam średnią moralności obywateli, bo nie widzę sensu w tym pojęciu w odniesieniu do społeczeństwa.
| Aderon napisał(a): | | Jesteście pewni, że żyjąc w innych czasach, w innych środowiskach, bylibyście takimi samymi ludźmi, co teraz? |
Tak. To, co ja uważam za słuszne nie ma większego związku z tym, co uważa o tym ogół ludzi. Jeśli ktoś mnie rozsądnie przekona do swoich przekonań, to mogę zmienić swoje poglądy. Gdyby okazywanie tych poglądów groziło mi np. więzieniem, to pewnie bym ich nie okazywała za często. Ale myślę, że naszą naturę bardziej kształtują wpływy konkretnych osób i przeżyć niż ogólne normy społeczne.
_________________ Wish I was old and a little sentimental...
V.I.
|
|
|
| |
|
k-siorzysko
Miejscowy szaman
Dołączył(a): 12.12.2009 Skąd: Silesia Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 16:53:31 |
|
|
|
Nie będę niczego obalać, chodzi po prostu o to że piękne idee trudno jest wprowadzić w życie, jeśli to w ogóle jest możliwe. Oczywiście że powinno tak być, że jakaś tragedia jednoczy, daje do myślenia i pozwala uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Niestety, społeczeństwo ma bardzo krótką i wybiórczą pamięć.
_________________ „Błękitna narkoza patent na raj totalna hipnoza kosmiczny trans za dozą wciąż doza klatka bez krat na wietrze pochodnie w pełnym blasku dnia niewidoczny płomień lecz powietrze drga.”
|
|
|
| |
|
Merts
Obywatel
Dołączył(a): 01.06.2009 Skąd: inąd Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.01.2010, 17:09:04 |
|
|
|
Ale to nie była teoria stworzona na potrzebę społeczeństwa tylko wynikająca z jego funkcjonalności. Nie jest ona wcale doskonała ani choćby dobra, bo jest w niej wiele luk na które nie znajduje wytłumaczenia. Przestępstwo nie zawsze musi solidaryzować ludzi, nierzadko ma wręcz przeciwne działanie np. izolując kobiety/ludzi starszych w obawie przed napaścią.
_________________ kto Boga stworzył uczeń zapytał ksiądz dał się przyłapać poczerwieniał nie wie
A Bóg chodzi jak po Tatrach w niebie tak wszechmogący że nie stworzył siebie
|
|
|
| |
|
VORADOR
Baron
Dołączył(a): 30.11.2006 Skąd: Poznan Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 11:29:16 |
|
|
|
Te problemy to alkohol (jego masowe przyzwolenie), brak hamulców, złość i kipiąca agresja. Nie mówię każdy oczywiście, ale nie raz spotykałem 2 ziomków na mieście próbujących mi coś udowodnić bo się napili za bardzo i chcieli kozaczyć, na szczęście znam psychologię człowieka i umiem wyjść z takich sytuacji bez szwanku.
_________________ Indiański europejczyk.
|
|
|
| |
|
Polinick
Twierdzowy myśliciel
Dołączył(a): 27.04.2005 Skąd: Łódź Pochwały: 4 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 11:32:00 |
|
|
|
To przedstaw mi psychologię człowieka, proszę. Chętnie tez poznam.
_________________ We all fall down.
|
|
|
| |
|
Magnus
Mistrz kupiecki
Dołączył(a): 14.05.2008 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 11:33:48 |
|
|
| Cytuj: | | znam psychologię człowieka i umiem wyjść z takich sytuacji bez szwanku |
Tak? To może podziel się wiedzą 
|
|
|
| |
|
VORADOR
Baron
Dołączył(a): 30.11.2006 Skąd: Poznan Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 12:18:27 |
|
|
Po 1 należy mówić wyciszonym głosem o dość niskich tonach, po 2 nie należy wdawać się w dyskusję a uciąć temat w jego zarodku, po 3 człowiek kontynuuję agresję jeżeli będzie dużo rozmawiać więc należy treściwie pokazać mu że nie. To takie grzecznie wyp... działa bowiem nie możemy sie wachać. Pewność spokoju rozwala psychicznie. Tego nie nauczysz się po przeczytaniu tego tekstu  .
_________________ Indiański europejczyk.
|
|
|
| |
|
Vrenth
Pani Twierdzy
Dołączył(a): 28.07.2005 Skąd: Arrakis Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 19:59:29 |
|
|
| Cytuj: | | Te problemy to alkohol (jego masowe przyzwolenie), brak hamulców, złość i kipiąca agresja. |
Te problemy dotyczą ludzkości mniej więcej odkąd przestaliśmy mieszkać na drzewach. Konkretnie alkohol, reszta to częste cechy wielu mężczyzn, również uwarunkowane biologicznie. Konkretnie - alkohol niczego nie zmienia, jeśli ktoś ma zachowywać się agresywnie to będzie, niezależnie, czy wypił za wiele, czy po prostu koledzy go sprowokowali. A co do Twojej metody - widziałam parokrotnie osoby będące bardziej agresywne właśnie po próbie spokojnego ich uciszenia (wyciszonym głosem). Stanowczość działa trochę lepiej. Ale co ja wiem, w końcu nigdy nie zostałam zaczepiona, tylko co najwyżej parę razy uciszałam kolegów na imprezach.
_________________ Wish I was old and a little sentimental...
V.I.
|
|
|
| |
|
VORADOR
Baron
Dołączył(a): 30.11.2006 Skąd: Poznan Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 20:54:10 |
|
|
|
Nie ma czegoś co działa 100% w każdej sytuacji. Co nie zmienia faktu, że jestem wrogiem alkoholu, co jak co zmienia charakter wielu osób, większość osób nie potrafi z niego korzystać a co gorsza ma sposób na życie przez picie alkoholu. Najlepiej go zabrać tak aby nikt nie miał do niego dostępu.
_________________ Indiański europejczyk.
|
|
|
| |
|
Vrenth
Pani Twierdzy
Dołączył(a): 28.07.2005 Skąd: Arrakis Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 22:15:53 |
|
|
|
Dobrze wiesz, że uniemożliwienie dostępu do alkoholu jest niemożliwe. Zresztą jest masę innych sposobów na odurzenie się. Część absolutnie powszechna - czasem wystarczy grupa kumpli, która podpuści jednego do jakiejś głupiej rzeczy.
_________________ Wish I was old and a little sentimental...
V.I.
|
|
|
| |
|
Merts
Obywatel
Dołączył(a): 01.06.2009 Skąd: inąd Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 22:24:22 |
|
|
| Cytuj: | | . Najlepiej go zabrać tak aby nikt nie miał do niego dostępu. |
Głosuj na Kononowicza
_________________ kto Boga stworzył uczeń zapytał ksiądz dał się przyłapać poczerwieniał nie wie
A Bóg chodzi jak po Tatrach w niebie tak wszechmogący że nie stworzył siebie
|
|
|
| |
|
Rey
Twierdzowy myśliciel
Dołączył(a): 11.06.2007 Skąd: Z Pomroku nad Anauroch. Bez "d". Pochwały: 2 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.01.2010, 22:29:16 |
|
|
| Cytuj: | | Dobrze wiesz, że uniemożliwienie dostępu do alkoholu jest niemożliwe. Zresztą jest masę innych sposobów na odurzenie się. Część absolutnie powszechna - czasem wystarczy grupa kumpli, która podpuści jednego do jakiejś głupiej rzeczy. |
Z takich dobrych i sprawdzonych to zamoczyć jaja w ketchupie, fazy jak po maryśce z tego co mówili.
_________________ Drow z natury, Zerg z zamiłowania, Potwór z urodzenia i Troll z zawodu.
Za ironią często kryje się nieumiejętność myślenia. - Ghanima, Children of Dune
|
|
|
| |
|
Sauron
Uliczny artysta
Dołączył(a): 27.08.2009 Skąd: Barad- Dur Pochwały: 3 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 07.02.2010, 23:21:03 |
|
|
|
Jakbym miał mieć takich kumpli...
Nie palę, nie piję i oczywiście nie ćpam. Innym ze swojego otoczenia doradzam to samo. Dobrym pretekstem jest oszczędność pieniędzy (rosną ceny np. papierosów)
_________________ Expose yourself to your deepest fear; after that, fear has no power, and the fear of freedom shrinks and vanishes. You are free. Ten, kto ma władzę, nie musi nikogo za nic przepraszać.
|
|
|
| |
|
Solaufein
Najemnik
Dołączył(a): 21.08.2007 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 28.02.2010, 00:57:53 |
|
|
|
Postępująca degeneracja młodzieży. Alkohol, fajki, seks i to wszytko często w 14-15 roku życia, brak jakichś wartości i głębszych przemyśleń...spłycenie wszystkiego do popędów i postrzegania przez pryzmat materializmu i hedonizmu...Takie wnioski mi się nasuwają obserwując to wszystko.
_________________ Biada narodom, które kochają wolność bardziej niż ojczyznę
|
|
|
| |
|
Danielos von Krausos
Pomniejszy szlachcic
Dołączył(a): 04.02.2008 Pochwały: 3 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 03.03.2010, 17:41:48 |
|
|
| Solaufein napisał(a): | | Postępująca degeneracja młodzieży. Alkohol, fajki, seks i to wszytko często w 14-15 roku życia, brak jakichś wartości i głębszych przemyśleń...spłycenie wszystkiego do popędów i postrzegania przez pryzmat materializmu i hedonizmu...Takie wnioski mi się nasuwają obserwując to wszystko. |
No to, to. Ostatnio, będąc w Gdańsku, jechałem tramwajem. Z tyłu wagonu siedziała jakaś paczka chłopów koło 18-stki. Jeden z nich był wyjątkowy (a raczej chyba chciał nim zostać), gdyż chodził po całym tramwaju i pokazywał ludziom, jak udaje, że się masturbuje. Po chwili wchodzi łysy pijak koło 50-tki i zaczyna się z nim tłuc. Na szczęście, dość szybko wysiedli. Pytanie nasuwa mi się jedno: po co takim ludzie takie coś? I nieprawda, że są to problemy tylko młodzieży. Nawet na sąsiadach doświadczam, że często nastolatkowie są tacy niekoniecznie z powodu "popadnięcia w złe towarzystwo", a przesadnego korzystania z "autorytetu" rodziców. Od kogo oni mają się uczyć zachowania, skoro w domu mają jak mają, a do szkoły chodzą z założeniem, że będą "kręcić bekę", jak to mówią?
_________________ Ludzie szukają piękna daleko, często nie zdając sobie sprawy, iż jest ono bliżej, niż im się to wydaje.
Fe.
|
|
|
| |
|
Saiya-jin
Wszechwiedzący
Dołączył(a): 30.06.2004 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 03.03.2010, 18:18:36 |
|
|
|
|
|
| |
|
JanzKijan
Obwoźny handlarz
Dołączył(a): 01.09.2009 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 16.03.2010, 22:57:16 |
|
|
|
...w sumie to taka myśl banalna...
Socializacja realizuje się obecnie za pośrednictwem mediów, w szczególności telewizji. Jest to naturalna implikacja tzw. "konsumpcyjnego modelu życia", jaki z otwartymi ramionami przyjęliśmy na tle przemian społeczno-gospodarczych lat 1989-1990...chcieliśmy jak w Ameryce i mamy, ze wszystkimi tego konsekwencjami...
Kto się z TV zadaje takim się staje, jak gorzko żartował Lem...skoro w TV, gazecie czy innym internecie zdecydowana większość to eufemistycznie biorąc szambo, podszyte tandentną erotyką...to rezultaty nie dają czekać...jeżeli otacza cię od dziecka gówno to jaki masz niby być?...rola rodziny i rodziców jest zredukoana do minimum...rodzina to Polsat/Doda/komputer...
...grupki "młodych" chłopiąt/dziewcząt, porozumiewających się monosylabami okraszonymi swoiskimi "kurwami"...stadka małp (bez obrazy dla małp)...ci ludzie w zyciu nie mieli książki w ręce...ich główki niepokalane głębszą refleksją nad czymkolwiek...prawdziwie dziewiczy teren dla wszystkiego co łatwe, proste i przyjemne;-)...mój brat przbywał jakiś czas temu w USA, pracował tam z autochtomami, którzy nie wiedzieli jak np. korzystać z rękawic na ręce (brali np. dwie lewe i pytali, serio zupełnie, z czym to się je), inni przekonywali go, że G. Washington jeździł czołgiem, jeszcze inni pytali ile jedzie się samochodem do Polski...cierpliwości, dzięki TV i innym mediom, obniżaniu poziomu edukacji, bezstresowemu wychowaniu i innym "kwiatkom" niedługo będzie u nas to samo...rozbrajająca głupota, nachalny prymitywizm i ostentacyjna gotowość do agresji to dziś wśród młodzieży "wartości" uniwersalne...a tendencja jest progresywna...
Zaznaczone wyżej to oczywiste czubeczek góry, ale napewno jest to jeden z podstawowych "problemów młodzieżowych".
|
|
|
| |
|
Saiya-jin
Wszechwiedzący
Dołączył(a): 30.06.2004 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 16.03.2010, 23:06:24 |
|
|
|
No i co z tego, że nie mieli w ręce książki? Gorsi są przez to? W książkach schowała się jakaś niesamowita wiedza? U nich uczą po prostu tego, co jest potrzebne do życia, wykonywania danego zawodu i to jest fajne. Po co mechanik ma wiedzieć, co Telimena miała w szufladzie?
|
|
|
| |
|
Aerie
Hrabia
Dołączył(a): 08.10.2006 Skąd: Vendigroth Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 16.03.2010, 23:21:51 |
|
|
|
No dobra, ale serio sądzisz, że dawniej było lepiej? Bo mnie się tak wcale nie wydaje. Poza tym nie sądzę, żeby było aż tak tragicznie. Sama mam 15 lat i rzeczywiście widzę w swoim otoczeniu totalną głupotę, ale jednocześnie spora część moich znajomych to normalni, inteligentni ludzie, z którymi nie pogadam o poezji, ale też nie muszę się z nimi porozumiewać za pomocą monosylab. :P Choć z drugiej strony wydaje mi się, Sajan, że oczytanie to jakiś tam wyznacznik bycia wykształconym, hm, światłym człowiekiem. I zawód nie ma nic do tego.
_________________ Jestem chętna i gotowa!
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach Zgroza zimowa, ciemne konanie.
|
|
|
| |
|
Saiya-jin
Wszechwiedzący
Dołączył(a): 30.06.2004 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 16.03.2010, 23:27:36 |
|
|
|
Ta "światłość" to pozory, pozerstwo. Przypadek (może nie do końca; może retoryka) sprawił, że akurat obeznanie w takich, nie innych, tekstach uważa się za "oczytanie, inteligenckość". Nie ma tam jakichś niesamowitych mądrości, a skoro tak, to po co w ogóle to czytać? Żeby pewna grupa społeczna miała z czego żyć?
|
|
|
| |
|
Polinick
Twierdzowy myśliciel
Dołączył(a): 27.04.2005 Skąd: Łódź Pochwały: 4 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 16.03.2010, 23:32:07 |
|
|
| Aerie napisał(a): | | No dobra, ale serio sądzisz, że dawniej było lepiej? Bo mnie się tak wcale nie wydaje. Poza tym nie sądzę, żeby było aż tak tragicznie. Sama mam 15 lat i rzeczywiście widzę w swoim otoczeniu totalną głupotę, ale jednocześnie spora część moich znajomych to normalni, inteligentni ludzie, z którymi nie pogadam o poezji, ale też nie muszę się z nimi porozumiewać za pomocą monosylab. |
Weź pod uwagę, że w (dużych) miastach takie procesy/skutki/cokolwiek widać dużo wyraźniej, niż w miasteczkach, których ludność procentowo ma wartość błędu statystycznego. Post niniejszy charakteru prześmiewczego nie posiada.
_________________ We all fall down.
|
|
|
| |
|
Aerie
Hrabia
Dołączył(a): 08.10.2006 Skąd: Vendigroth Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 16.03.2010, 23:39:10 |
|
|
|
Znasz się na tym na pewno dużo lepiej niż ja, ale uważam jednak, że np. Polacy powinni znać 'Pana Tadeusza'. No i nie chodziło mi tylko o czytanie dzieł (czy też - 'dzieł'), ale ogólnie oczytanie. Wydaje mi się, że po człowieku widać, że sporo czyta, chociażby po sposobie mówienia i dla mnie jest to jakiś wyznacznik tego, niech będzie, bycia inteligentnym.
_________________ Jestem chętna i gotowa!
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach Zgroza zimowa, ciemne konanie.
|
|
|
| |
|
Suiseiseki
Baron
Dołączył(a): 04.07.2008 Skąd: Ocia Pochwały: 7 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 00:32:35 |
|
|
|
Oczytywanie się i znanie pana tadeusza wpływa na mnie tylko tak, że mogę szpanować grupom inteligencji. Też by fajnie było szpanować sztuczną, niepotrzebną wiedzą.
_________________ What, just because a guy likes to dress effeminately, and hang around with another extremely attractive man, and read yaoi, and flaunt his gorgeous abs, and stroke a phallic symbol suggestively in every other scene, that automatically makes him gay?
|
|
|
| |
|
Saiya-jin
Wszechwiedzący
Dołączył(a): 30.06.2004 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 11:16:28 |
|
|
| Aerie napisał(a): | | Znasz się na tym na pewno dużo lepiej niż ja, ale uważam jednak, że np. Polacy powinni znać 'Pana Tadeusza'. No i nie chodziło mi tylko o czytanie dzieł (czy też - 'dzieł'), ale ogólnie oczytanie. Wydaje mi się, że po człowieku widać, że sporo czyta, chociażby po sposobie mówienia i dla mnie jest to jakiś wyznacznik tego, niech będzie, bycia inteligentnym. |
Sposób mówienie wynika chyba bardziej ze środowiska, w jakim się człowiek wychował, niż od inteligencji. Dla mnie jest to wyłącznie sprawa zainteresowań. Ktoś lubi literaturę? Ok. Ktoś inny woli sklejać modele? Też ok. Tyle tylko, że ten drugi nie wozi się i nie udaje, jaki to nie jest inteligentny, bo skleja, nie płacze ciągle, że inni nie sklejają, że nie chcą patrzeć na jego modele, nie rości sobie żadnych specjalnych praw do wypowiadania się na "ważne" tematy i nie oczekuje, że inni będą tym zainteresowani etc. | Cytuj: | | Weź pod uwagę, że w (dużych) miastach takie procesy/skutki/cokolwiek widać dużo wyraźniej, niż w miasteczkach, których ludność procentowo ma wartość błędu statystycznego. |
Weź pod uwagę, że jeszcze przed wojną było w Polsce dużo analfabetów. O wieku XIX i wcześniejszych nie wspominając.
Ostatnio edytowano Śro 17.03.2010, 11:20:38 przez Saiya-jin, łącznie edytowano 2 razy
|
|
|
| |
|
Insha
Wieszcz
Dołączył(a): 28.07.2005 Pochwały: 1 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 11:17:05 |
|
|
|
Nie wiem, co ma czytanie do inteligencji. Zazwyczaj nie czytam książek i wcale nie czuję się przez to mniej inteligentna od innych. I pomimo tego potrafię operować powiedzmy że 'ładnym' językiem, kiedy chcę. Ogólnie zgadzam się z Sajanem.
_________________ w stresowych sytuacji natłoku jestem jak statek zadokowany w doku.
|
|
|
| |
|
Mith
Nadworny bard
Dołączył(a): 17.10.2008 Skąd: Neodżungla. Pochwały: 4 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 16:55:52 |
|
|
|
@Insha
ale książki są chyba przyjemniejszą formą uczenia się poprawnych form wyrazów czy gramatyki. tak mi się przynajmniej wydaje. ale ja czytać uwielbiam, więc jestem bardzo subiektywna. ok, wmawianie, że to jest ważne i wielkie, a to nie, też mi nie odpowiada, mimo wszystko uważam ten "wymóg" czytania poprzez lektury za w pewien sposób konieczny. a, że lepiej byłoby te lektury zmienić, dać lepsze, przyjemne a nie dziwne i "wielkie" (by nie odstraszały od czytania), czy nawet zrezygnować z ich omawiania, kończąc tylko jakimś sprawdzianem z treści, to inna kwestia.
_________________ "Computer games don't affect kids negatively, I mean if Pac-Man affected us as kids, we'd all be running around darkened rooms, munching magic pills and listening to repetitive electronic music."
|
|
|
| |
|
Ardeth
Pomniejszy szlachcic
Dołączył(a): 30.08.2006 Skąd: Tychy Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 18:24:32 |
|
|
| Cytuj: | | ok, wmawianie, że to jest ważne i wielkie, a to nie, też mi nie odpowiada, mimo wszystko uważam ten "wymóg" czytania poprzez lektury za w pewien sposób konieczny. a, że lepiej byłoby te lektury zmienić, dać lepsze, przyjemne a nie dziwne i "wielkie" (by nie odstraszały od czytania), czy nawet zrezygnować z ich omawiania, kończąc tylko jakimś sprawdzianem z treści, to inna kwest |
Czytanie z musu nie jest dobre, wg. mnie raczej odrzuca od czytania czegokolwiek. Po pierwsze jak ktoś chce czytać to i tak będzie czytał (a tak lektury zabierają mu jeszcze czas w którym mógłby sięgnąć po coś, co go interesuje), a jak ktoś nie chce to nie będzie i tyle. Szczególnie, że teraz są powszechnie dostępne dziesiątki streszczeń i opracowań (a od ucznia wymaga się znajomości lektury, jej treści co zazwyczaj w takich rzeczach jak streszczenie i opracowanie jest). Na moim przykładzie - jak czytam coś co mnie interesuje, to mogę to czytać cały dzień i nawet do kompa się nie zbliżyć, a jak trzymam w ręku lekturę to automatycznie mnie od niej odpycha i zrobię wszystko żeby nie czytać. Jak dla mnie to bezsens, chociaż lektury czytam (ok, czytam te które mnie się podobają). W ogóle staram się czytać (tylko, że przez takie Lalki to nie mam czasu na nic ciekawego), ale lektury mnie do tego nie zachęciły. Tą chęć czytania zaszczepiła we mnie matka i siostry, które bardzo dużo czytają. Takie rzeczy się raczej znikąd nie biorą, z musu czytania też nie. P.S. Fajniej jest też iść do biblioteki i sobie poszukać czegoś ciekawego, a nie zamykać się w kręgu biblioteki szkolnej gdzie w sumie nic ciekawego oprócz lektur i słowników zazwyczaj nie ma, a w sumie zdecydowana większość tak ma przez lektury. P.S.S. | Cytuj: | | Choć z drugiej strony wydaje mi się, Sajan, że oczytanie to jakiś tam wyznacznik bycia wykształconym, hm, światłym człowiekiem. I zawód nie ma nic do tego. |
To mi pani oczytana powie co to jest/co oznacza Aquaplaning lub Wektor Poyntinga?
_________________ "Wolnym bowiem jest człowiek tylko wtedy, gdy jest samotny"
|
|
|
| |
|
Polinick
Twierdzowy myśliciel
Dołączył(a): 27.04.2005 Skąd: Łódź Pochwały: 4 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 18:47:21 |
|
|
| Sajan napisał(a): | | Weź pod uwagę, że jeszcze przed wojną było w Polsce dużo analfabetów. O wieku XIX i wcześniejszych nie wspominając. |
A jak nie było pisma, nikt nie pisał. Zero związku. Nie chodzi o inteligencję, bo to "cecha wrodzona".
_________________ We all fall down.
|
|
|
| |
|
Saiya-jin
Wszechwiedzący
Dołączył(a): 30.06.2004 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 19:05:44 |
|
|
| Cytuj: | | To mi pani oczytana powie co to jest/co oznacza Aquaplaning lub Wektor Poyntinga? |
Co wy tak na nią najeżdżacie?  To, że tego nie wie, nie znaczy, że nie jest inteligentna. | Cytuj: | A jak nie było pisma, nikt nie pisał. Zero związku.
|
Jest związek. Twierdzisz, że występowanie głupoty się nasila, co widać w większych miastach, tak? A ja twierdzę, że wcale się nie nasila. Tak było zawsze (a może nawet kiedyś było gorzej, bo teraz analfabetów prawie nie ma, a telewizja, mimo swoich licznych wad, kształtuje jakieś postawy).
|
|
|
| |
|
Polinick
Twierdzowy myśliciel
Dołączył(a): 27.04.2005 Skąd: Łódź Pochwały: 4 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 19:27:38 |
|
|
|
Nie twierdzę. Po prostu uważam, że Aerie ma małe szanse na prawidłową ocenę sytuacji przez pryzmat swojego otoczenia. Tak bardzo chciałeś mi coś wytknąć, że aż nie przeczytałeś co pisałem :P
_________________ We all fall down.
|
|
|
| |
|
Ardeth
Pomniejszy szlachcic
Dołączył(a): 30.08.2006 Skąd: Tychy Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 19:59:17 |
|
|
| Saiya-jin napisał(a): | | Cytuj: | | To mi pani oczytana powie co to jest/co oznacza Aquaplaning lub Wektor Poyntinga? |
Co wy tak na nią najeżdżacie? To, że tego nie wie, nie znaczy, że nie jest inteligentna. |
Nie chodzi o najeżdżanie, a pokazanie, że takie wyznaczniki nie mają zbyt wielkiego sensu. Bo to, że ktoś jest oczytany nie oznacza, że jest światłym człowiekiem/inteligentem itp. Tak samo jak nie oznacza tego znajomość wymienionych przeze mnie pojęć. Swoją drogą ile niezwykle istotnych odkryć, wynalazków czy myśli powstało zanim napisany został "Pan Tadeusz", zanim analfabetyzm został zmniejszony do niewielkich rozmiarów itd.?
_________________ "Wolnym bowiem jest człowiek tylko wtedy, gdy jest samotny"
Ostatnio edytowano Śro 17.03.2010, 20:03:55 przez Ardeth, łącznie edytowano 1 raz
|
|
|
| |
|
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 20:01:03 |
|
|
| Cytuj: | | teraz analfabetów prawie nie ma |
Analfabetów w Polsce są miliony. Ludzie zwyczajnie nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem niczego co nie jest napisane jak dla idioty. Trend jest z resztą ogólnoświatowy, bo chyba wszyscy wiemy jak obecnie wyglądają np. instrukcje obsługi. | Cytuj: | | A ja twierdzę, że wcale się nie nasila. Tak było zawsze (a może nawet kiedyś było gorzej, |
Nie masz racji (tak po prostu). Głupota się nasila i to masowo. Materiał który dawna 8 klasa podstawówki łykała bez problemu, dla obecnego gimnazjalisty stanowi barierę nie do przejścia. Dzieciaki mają problemy z napisaniem sprawdzianu z rzeczy całkowicie podstawowych. Wynika to m.in. z problemów z koncentracją, braku usystematyzowania wiedzy (to już częściowo wina programów) etc.etc.
|
|
|
| |
|
Saiya-jin
Wszechwiedzący
Dołączył(a): 30.06.2004 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 20:23:42 |
|
|
| Cytuj: | Nie twierdzę. Po prostu uważam, że Aerie ma małe szanse na prawidłową ocenę sytuacji przez pryzmat swojego otoczenia. Tak bardzo chciałeś mi coś wytknąć, że aż nie przeczytałeś co pisałem  |
Nie. Po prostu się nie zrozumieliśmy. A to chyba Ty chciałeś bardzo coś wytknąć Aerce, skoro w gruncie rzeczy się z nią zgadzasz.  | Cytuj: | | Analfabetów w Polsce są miliony. Ludzie zwyczajnie nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem niczego co nie jest napisane jak dla idioty. Trend jest z resztą ogólnoświatowy, bo chyba wszyscy wiemy jak obecnie wyglądają np. instrukcje obsługi. |
Niedawno składałem kompa po raz pierwszy i nie wszystko jest w nich opisane w sposób jasny.  | Cytuj: | Nie masz racji (tak po prostu). Głupota się nasila i to masowo. Materiał który dawna 8 klasa podstawówki łykała bez problemu, dla obecnego gimnazjalisty stanowi barierę nie do przejścia. Dzieciaki mają problemy z napisaniem sprawdzianu z rzeczy całkowicie podstawowych. Wynika to m.in. z problemów z koncentracją, braku usystematyzowania wiedzy (to już częściowo wina programów) etc.etc. |
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ludzie kiedyś byli inteligentniejsi, czy mądrzejsi. Wiadomo, co propagowała PRL.
|
|
|
| |
|
Polinick
Twierdzowy myśliciel
Dołączył(a): 27.04.2005 Skąd: Łódź Pochwały: 4 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 20:36:27 |
|
|
| Sajan napisał(a): | | Nie. Po prostu się nie zrozumieliśmy. A to chyba Ty chciałeś bardzo coś wytknąć Aerce, skoro w gruncie rzeczy się z nią zgadzasz. |
Ja nic nie twierdzę, nie przedstawiam tu swojego punktu widzenia, żadnych prawd objawionych. | Seldon napisał(a): | | Dzieciaki mają problemy z napisaniem sprawdzianu z rzeczy całkowicie podstawowych. Wynika to m.in. z problemów z koncentracją, braku usystematyzowania wiedzy (to już częściowo wina programów) etc.etc. |
Mają? Ja też byłem w gimnazjum i jakoś jedynek prawie nie było, a szkoła była jedna ze słabszych w mieście. Co to jest "etc.etc."? No i co to ma wspólnego z inteligencją, skoro sam wskazujesz na inne przyczyny?
_________________ We all fall down.
|
|
|
| |
|
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 20:48:12 |
|
|
| Cytuj: | | Niedawno składałem kompa po raz pierwszy i nie wszystko jest w nich opisane w sposób jasny. |
Wiesz, miałem na myśli raczej instrukcje obsługi np. radia, czy TV. Producenci podzespołów komputerowych słusznie zakładają, że jak się za to bierzesz to masz już jakieś pojęcie. | Cytuj: | | Wiadomo, co propagowała PRL. |
Czego by PRL nie propagowała to do dnia dzisiejszego wiele najlepszych polskich podręczników pochodzi z tamtego okresu. Jak przejdziesz się na jakikolwiek wydział związany poważniej z matmą/fizyką to Cię uświadomią, że prawie wszyscy uczą się z Krysickiego, który jest wydawany w formie niezmienionej ładnych 40 lat albo z Żakowskiego, który jest chyba jeszcze starszy. Na fizyce praktycznie wszyscy studenci mieli styczność z Resnickiem Halliday'iem, którego najbardziej poszukiwane jest 30 letnie wydanie dwutomowe, bo te nowe są przeładowane kolorkami i obrazeczkami przez co są nieczytelne etc.etc. O tym, że np. w programie dawnej 8letniej podstawówki np. trygonometria była w podstawie programowej , a już w moim roczniku była materiałem "dodatkowym", że przyroda to jakaś marna parodia biologii, geografii i Bóg wie czego jeszcze, już nie wspominam, bo tak by można do jutra wymieniać. | Cytuj: | | jakoś jedynek prawie nie było, a szkoła była jedna ze słabszych w mieście |
A nie przyszło do głowy, że właśnie dlatego była najsłabsza, że jedynek nie było ?  | Cytuj: | | No i co to ma wspólnego z inteligencją, skoro sam wskazujesz na inne przyczyny? |
A od kiedy "głupota"ma cokolwiek wspólnego z inteligencją ? Inteligencja jest wrodzona, głupota nabyta. Skoro rozmawiamy o problemach młodzieży to chyba wyłącznie o rzeczach nabytych, nie ? Na to, że ktoś się urodził kretynem nic nie poradzimy.
|
|
|
| |
|
Polinick
Twierdzowy myśliciel
Dołączył(a): 27.04.2005 Skąd: Łódź Pochwały: 4 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 17.03.2010, 20:50:46 |
|
|
| Seldon napisał(a): | | A nie przyszło do głowy, że właśnie dlatego była najsłabsza, że jedynek nie było ? |
Program mieliśmy taki jak inni, wymagania też były podobne. Coś nie gra :P Skoro według Ciebie tak poziom intelektualny młodzieży spada, to kiedy miał najwyższą wartość?
_________________ We all fall down.
|
|
|
| |
|
Reklama:
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|
|