|
|
| Autor |
Wiadomość |
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 25.02.2008, 18:34:05 |
|
|
Temat wydzielony z tematu o Fahrenheit -Seldon | Fomorian napisał(a): | | @Seldon: chyba to zależy od gustu, ja klasyczne przygodówki bardzo lubię (Monkey Island, Sam & Max, The Longest Journey...) |
Może źle to ująłem. Współczesnych przygodówek nie trawię. Monkey Island czy Broken Sword były fantastyczne. Po prostu enta gierka na tym samym schemacie mnie drażni, a niestety point & click mają to do siebie, że 90% jest identyczne. Z nowszych np. Still Life wydawało się dość fajne, choć przyznam że krótko grałem.
|
|
|
| |
|
Fomorian
Kmieć
Dołączył(a): 10.02.2008 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 26.02.2008, 12:36:43 |
|
|
|
Faktycznie, nowe w zasadzie kopiują idee ze starych. Taki Ankh to trochę mniej zabawna wersja przygodówek LucasArts. Inna sprawa, że w przygodówkach nie rewolucyjna mechanika się liczy, ale fabuła... No nic, ponoć A Vampyre Story ma być dość innowacyjna.
_________________ Fani Beyond Good & Evil wszystkich krajów - łączcie się!
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 27.02.2008, 16:34:14 |
|
|
|
Hmmmm ja tęsknie za przygodówkami w stylu Larry'ego 7....
a co do tych najlepszych to napewno serie Larry,Broken Sword,Monkey Island,Syberia,Najdłuższa Podróż,Still Life,Black Mirror,Hopkins FBI...i kilka innych,o których zapomniałem
|
|
|
| |
|
Carly
Miejscowy szaman
Dołączył(a): 03.04.2006 Skąd: Kujawy Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Sob 01.03.2008, 21:05:34 |
|
|
|
W przygodówki grałem od zawsze, niedawno skończyłem Syberię i Tajne Akta Tunguska. Wcześniej traciłem czas przy Agatha Christie: I nie było już nikogo Obecnie chętnie bym pograł w Dreamfall. The longest journey, ciągle jednak wymagania sprzętowe stają mi na drodze.
_________________ This is it. This is your story. It all begins here...
|
|
|
| |
|
Rubenos
Baron
Dołączył(a): 15.06.2006 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Sob 01.03.2008, 21:26:34 |
|
|
Grałem troszkę swego czasu, choć nie było tego za wiele. Baardzo mile wspominam 2 części Larry'ego (5 i 7, bo w końcu 6 nigdy nie było  ), jednak dla mnie najlepszą grą przygodową w jaką dotąd grałem był i jest Jack Orlando. Niesamowity klimat lat 30 w USA, wspaniała muzyka, zgrabnie napisane dialogi i niezła intryga w tej grze po prostu mnie oczarowały. Dodatkowo trzeba nadmienić, że jest to polska produkcja. Jak bardzo chciałbym ponownie w to zagrać... A poza tym niedawno, na dniach praktycznie ukończyłem inny klasyk gatunku, dzieło późniejszych twórców serii Broken Sword - Beneah a steel sky. Bardzo fajna gra osadzona w cyberpunkowym uniwersum. Z tych klimatów bardzo chętnie dorwałbym Blade Runnera. Słyszałem, że było tam paręnaście zakończeń. Niestety dostępność na dzień dzisiejszy praktycznie zerowa.
_________________ Book z nami! - codziennie nowe teksty!
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Sob 01.03.2008, 21:57:07 |
|
|
|
Tak Jack Orlando to jest to! Mam go gdzieś na płycie z Play'a....ta gra nie miała słabych stron chyba,no może za wyjątkiem tego,że się kończyła i nie wyszła druga częśc...(pamiętam,że każdego straszyłem w tej grze bronią)
jeszcze dopisze do dobrych przygodówek Księcia i Tchórza(polska gra,a także trzyma poziom)
|
|
|
| |
|
Silas
Hrabia
Dołączył(a): 03.05.2007 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Sob 01.03.2008, 21:57:29 |
|
|
Hmm... co by tu napisać. Lubię przygodówki - zagadki, dobrze opowiedziana historia zawsze świetnie mnie bawią. Ostatnią taką , która wywarła na mnie przyzwoite wrażenie była gra Nibiru. Wspaniała intryga, do końca nie wiadomo było kto jest kim - jednym słowem - trzymała w napięciu. A i nieraz główkować przy niej trza było. A tak to może Syberia i jak byłem mały - Floyd.  Przy tej ostatniej ubawiłem się po wsze czasy. ;]
_________________ „Towarzysze! Jest gorzej, niż było. Ale jest lepiej, niż będzie”.
|
|
|
| |
|
Rubenos
Baron
Dołączył(a): 15.06.2006 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Sob 01.03.2008, 22:24:37 |
|
|
|
Dosyć miło wspominam jeszcze dwie: Post Mortem - nawet niezła. Była w kiedyś w CDA. I Torrin's Passage - sympatyczna, baśniowa przygodówka z czasów dzieciństwa.
Nie bardzo trawię natomiast Mysta. Próbowałem się przekonać zarówno do pierwszej, jak i do trzeciej części. Bezskutecznie. Nie bardzo odpowiada mi styl chodzenia po bezludnej wyspie w celu przesuwania różnorakich wajch, długiego, mozolnego kombinowania z uruchomieniem mechanizmu etc.
_________________ Book z nami! - codziennie nowe teksty!
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Sob 01.03.2008, 22:30:36 |
|
|
Wg mnie w dobrej przygodówce powinno znaleśc się dużo interaktywnych,dobrze zarysowanych postaci a i Myst jak i gry tego typu nie posiadają takich zbyt wiele.... tak Post Mortem mam właśnie z CDA...cieszyłem się,że go wtdedy dali ale niestety zbyt dużo go nie przeszedłem....a co tam zainstaluje teraz ale o wiele lepiej zniosłem niż Post Mortem jego kontynuacje-Still Life(mordercom musiał byc jej ojciec!tak szybko zjadał te ciastka....)
|
|
|
| |
|
VORADOR
Baron
Dołączył(a): 30.11.2006 Skąd: Poznan Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pią 14.03.2008, 17:22:33 |
|
|
Ja napomknę trochę stare czasy to początek lat 90. Jak grałem w Goblins I II III oraz Larry 3, Teen Agent, Sołtys  , Kajko i Kokosz, Jack Orlando na owe czasy miałem oryginał bo to była fajna gra. Naprawdę fantastyczne gierki. Później przestawiłem się na rpgi bo miały one coś z przygodówek o ile nie były hack and slashami.
_________________ Indiański europejczyk.
|
|
|
| |
|
Fomorian
Kmieć
Dołączył(a): 10.02.2008 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 16.03.2008, 11:02:19 |
|
|
| Carly napisał(a): | W przygodówki grałem od zawsze, niedawno skończyłem Syberię i Tajne Akta Tunguska. Wcześniej traciłem czas przy Agatha Christie: I nie było już nikogo Obecnie chętnie bym pograł w Dreamfall. The longest journey, ciągle jednak wymagania sprzętowe stają mi na drodze. |
Uważaj, bo zakończenie jest bardzo rozczarowujące.
_________________ Fani Beyond Good & Evil wszystkich krajów - łączcie się!
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 28.05.2008, 22:18:18 |
|
|
|
Jak chcecie się przekonac do przygodówek to zagrajcie w: -Broken Sword(cała seria,możecie zacząc od drugiej częsci gdyż jedynka chyba zbyt archaiczna) -Still Life + Post Mortem(powiązane ze sobą) -Najdłuższa Podróż -Larry 7 -Black Mirror -Hopkins FBI(fantasytczna fabuła jak dla mnie) -Sztuka Zbrodni -serię Syberia(choc dla niektórych zaporą może okazac się ślemazarny klimat) -Curse of Monkey Island
_________________ http://www.pajacyk.pl
http://polski-futbol.blog.pl/
|
|
|
| |
|
N. T. van der Hert
Hrabia
Dołączył(a): 04.01.2008 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 02:23:21 |
|
|
|
to ostatnie - pójdzie pod vistą?
_________________ ~those who will not follow are doomed to lead~
|
|
|
| |
|
Soanseth
Czarnoksiężnik
Dołączył(a): 10.08.2007 Skąd: Detroit Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 12:43:53 |
|
|
Nie nudzą Was te gry? przecież można przy tym usnąć. Klik... klik... klik.. zero akcji.. 
_________________ People used to think that when someone dies, a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right.
Soanseth Saitale
|
|
|
| |
|
N. T. van der Hert
Hrabia
Dołączył(a): 04.01.2008 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 13:11:24 |
|
|
|
ale niektóre teksty są świetne! albo abstrakcyjność rozwiązań. ja, jeśli już w nie gra, to raczej dlatego, że się przy tym można ubawić, ale to też nie zawsze.
_________________ ~those who will not follow are doomed to lead~
|
|
|
| |
|
Soanseth
Czarnoksiężnik
Dołączył(a): 10.08.2007 Skąd: Detroit Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 13:20:11 |
|
|
Z takich gier to TYLKO "Penumbra" mi się podobała. Naprawdę dobra gra.. świetny silnik, dużo możliwości i nutka grozy. Swietne Radzę Ci Hert.. zagraj w to.
_________________ People used to think that when someone dies, a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right.
Soanseth Saitale
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 19:45:28 |
|
|
|
nie jestem przekonany ale myśle, że warto spróbowac...
Soan - wiesz dlaczego w przygodówki gra masło osób - gdyż wymagają MYŚLENIA a osoby MYŚLĄCE są na wymarciu A akcja jest takana jaką tym MYŚLENIEM zapracujesz
Co do Małpiej Wyspy to skończyłem wszystkie częsci i właśnie Klątwe wspominam najlepiej, dobry humor prezentuje na pewno Larry, Broken Sword oraz obie częsci Runawaya...zagrajcie też w Książe i Tchóz...ale to chodzi chyba tylko do Windows Millenium w dół
_________________ http://www.pajacyk.pl
http://polski-futbol.blog.pl/
|
|
|
| |
|
Soanseth
Czarnoksiężnik
Dołączył(a): 10.08.2007 Skąd: Detroit Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 20:16:00 |
|
|
Może nie o samo myślenie mi chodzi. Po prostu nie robisz tam niczego innego jak klikanie po nieruchomym ekranie. To może człowieka zanudzić O! jeszcze jedna przygodówka mi sie podobała. "Hitchcock: Ostatnie Cięcie" Stare ale jare. Wyjątkowa gra według mnie Sporo czasu nad nią spędziłem.
_________________ People used to think that when someone dies, a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right.
Soanseth Saitale
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 20:26:32 |
|
|
|
Naprawdę nie każda gra musi się ograniczac do zaklikania każdego ufoka serią z kałacha. co do hitchocka to grałem w to z 5 lat temu...nawet gdzieś mam takie wielki pudełko po nim gra była znośna ale raczej nie aż taka jak Still Life, który dla mnie pozostaje idealnym thillerem kryminalnym.
_________________ http://www.pajacyk.pl
http://polski-futbol.blog.pl/
|
|
|
| |
|
Soanseth
Czarnoksiężnik
Dołączył(a): 10.08.2007 Skąd: Detroit Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 20:35:33 |
|
|
Nie no.. nie miałem na myśli młócownice typu.. Paikiller czy inne takie. każdy inny gatunek.. prawie każdy  .. ma o wiele więcej akcji i nie mowie tu o waleniu do kosmitów. sportowe gry, logiczne czy symulatory mają większe możliwości.. więcej akcji czy innych bajerów. bądźmy szczerzy.. w przygodówkach tylko klikasz.. Do przygodówek nic nie mam bo sam w nie czasem gram. Jedynym plusem tych gier jest to że kiedy nie możesz usnąć to zapodajesz taką gierkę i po pół godzinie śpisz jak zabity Patrz Nez.. wspomniałeś o ufokach i przypomniał mi sie "Scratches".. nie wiem dlaczego. To jest kolejna gra która mnie wciągnęła na dobrych parę dni. Ah.. jeszcze majstersztyk.. "Chłopaki nie płaczą" Śmiałem sie jak głupi przy tej grze  prawie na każdym kroku.
_________________ People used to think that when someone dies, a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right.
Soanseth Saitale
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 20:44:21 |
|
|
|
Ale naprawdę gdybym miał sobie kupic premierowego Crysisa lub "The Best of Lucas Art" wybrałbym klasyczne przygodówki. Gry przygodowe to jest przecież zupełnie innym gatunek gier niż każdy inny. To jest tak jak masz w muzyce zalew popu i innego disco polu oraz muzykę klasyczną. Niby nudna,marna,usypiająca ale jednak wielu ludzi ją lubi,ba - wielbi.
_________________ http://www.pajacyk.pl
http://polski-futbol.blog.pl/
|
|
|
| |
|
Silas
Hrabia
Dołączył(a): 03.05.2007 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 21:09:09 |
|
|
| Cytuj: | | bądźmy szczerzy.. w przygodówkach tylko klikasz.. |
Bzdury piszesz. W przygodówkach - przede wszystkim myślisz. W tego typu grach nie ważna jest akcja, więc tak jakoś mnie twój zarzut śmieszy. Ale... jesli naprawdę to ci nie odpowiada, to radzę sięgnąć po "Fahrenheit".
_________________ „Towarzysze! Jest gorzej, niż było. Ale jest lepiej, niż będzie”.
|
|
|
| |
|
Soanseth
Czarnoksiężnik
Dołączył(a): 10.08.2007 Skąd: Detroit Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 21:17:19 |
|
|
|
Nie radź.. miałem okazje zagrać w gierke. Nie wiem czym tu sie podniecać..
_________________ People used to think that when someone dies, a crow carries their soul to the land of the dead. But sometimes... only sometimes the crow brings that soul back to set the wrong things right.
Soanseth Saitale
|
|
|
| |
|
Silas
Hrabia
Dołączył(a): 03.05.2007 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 29.05.2008, 21:55:08 |
|
|
|
Może przede wszystkim tym, że pierwszy raz w historii przygodówek otrzymujemy pewną nieliniowość działania, oraz inne podejście do kwestii sterowania postaciami? Dodajmy do tego świetny scenariusz, elementy zręcznościowe i mamy bardzo dobrą produkcję. Jeśli tego nie dostrzegasz, jesteś ignorantem. Tyle.
_________________ „Towarzysze! Jest gorzej, niż było. Ale jest lepiej, niż będzie”.
|
|
|
| |
|
Iselor
Lokalny czarownik
Dołączył(a): 28.12.2008 Skąd: Łódź Pochwały: 2 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 11.02.2009, 15:08:10 |
|
|
|
Przygodówki to po cRPG mój ulubiony gatunek. Polacy mają tu się czym chwalić: A.D. 2044, Skaut Kwatermaster, świetny Teenagent, Sołtys, Chłopaki nie płaczą, Tajemnica Statuetki, Schizm, Świrus, genialny Książę i Tchórz, Wacki: Kosmiczna Rozgrywka. Z zagranicznych najlepiej wspominam Syberię (1 i 2) - jedna z najpiękniejszych historii w grach komputerowych. Bardzo miło wspominam też Still Life i Post Mortem. The Longest Jorney i Tajne Akta Tunguska też dobre, ale nie skończyłem, po jakims czasie nużą:-/ O! Zapomniałbym, uwielbiam humorzastą gierę Ace Ventura:D Niedawno zdobyłem Paradise ale jeszcze nie miałem okazji zagrać. Świetnym cyklem jest też Gabriel Knight, zwłaszcza trójka. Posiadam także edycję kolekcjonerską Mysta, ale to cykl niesamowcie trudny. Ostatnio skupiam się na zdobyciu Hopkins FBI i cyklu Atlantis, wypadałoby też odświeżyć polskiego (chyba) Jacka Orlando. I zakupić cykl Monkey Island...ech..
|
|
|
| |
|
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 11.02.2009, 21:38:06 |
|
|
Niektórzy stwierdzą że bluźnię ale przy Syberii się wynudziłem jak mops parę godzin czekając aż gra się rozkręci pod czym ją wywaliłem. Za mało się w tej gierce działo, postacie jakieś takie drewniane. Generalnie gierka stanowi esencję tego czego w przygodówkach nie trawię. Natomiast po kolejne gry z gatunku sięgam licząc że trafię na takie właśnie Longest Journey, które było krótko mówiąc fantastyczne  | Cytuj: | | Bardzo miło wspominam też Still Life i Post Mortem. |
Post Mortem było mocno przeciętne IMO ale w Still Life akcja już turlała się żwawiej,a i fabularnie i pod względem dialogów gra prezentowała się znacznie lepiej. Widząc postęp czekam na Still Life 2. | Cytuj: | | Ostatnio skupiam się na zdobyciu Hopkins FBI i cyklu Atlantis |
Hopkins jest ...biedny. Twórcy chyba nie mogli zdecydować się czy chcą robić gierkę zabawną czy "na serio". Wyszło takie cuś, tyle że krótkie to i jakoś idzie skończyć  W Atlantis natomiast jesli dobrze pamiętam zagadki były jakieś kuriozalne i w zasadzie bez specjalnego uzasadnienia, a jest to chyba najbardziej drażniąca rzecz jaką można w przygodówkach znaleźć. Twórca sobie wymyśli "a tu walniemy zagadkę" i wrzuca np. zagadkę jak otworzyć stare drewniane drzwi, pomijając oczywistą opcję "z buta".
|
|
|
| |
|
Makkovar
Czeladnik
Dołączył(a): 25.04.2007 Skąd: Nie chcesz wiedzieć. Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 11.02.2009, 23:50:09 |
|
|
|
Od większości przygodówek się odbijam, ogólnie niezbyt lubię tego typu gry i zazwyczaj nie zwracam na nie szczególnej uwagi. Niby rozumiem, że (przynajmniej w teorii) uczą myślenia i polegają na pracy głową, co dla mnie powinno być zaletą, ale raczej nie tego wymagam od gier. Próbowałem sił z Mystem IV, zaciąłem się na samym początku, i to nie przez jakąś zagadkę, ale zwyczajnie nie wiedziałem gdzie mam iść. >.< Daaawno temu na moim dysku wylądowało także Atlantis, po czym szybko z niego wyleciało. Jedynymi przygodówkami, w jakie grało mi się naprawdę przyjemnie, były The Longest Journey, której nie ukończyłem z braku czasu i samozaparcia, oraz... Książę i Tchórz, którego jeśli mnie pamięć nie myli, także nie ukończyłem (z tym, że było to tak dawno temu, że...). Co do nowszych tytułów tego gatunku, żaden chyba nie wzbudza mojego zainteresowania - przeczytam jakąś recenzję i szybko zapominam, że coś takiego w ogóle istnieje.
_________________ To rezygnacja zabija ludzi. Nie poddając się w obliczu śmierci, przekraczamy granicę człowieczeństwa...
|
|
|
| |
|
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 09.04.2009, 13:22:05 |
|
|
Wreszcie dostałem 3 dni temu w łapki Dreamfalla (jakoś tak wyszło, że dopiero teraz) mam nowy, bezsprzeczny numer 1 pod względem fabuły. Tego co ci kolesie natworzyli w scenariuszu się nie dało na trzeźwo napisać...normalny, trzeźwy człowiek nie ma takich pomysłów. Longest Journey fabularnie było świetne ale Dreamfall po prostu wgniata w fotel i nie pozwala wstać. A już ostatnie godziny gry to absolutne mistrzostwo jest. Gra co prawda mocno skręciła w stronę interaktywnej opowieści ale IMO wyszło jej to na zdrowie, bo o swoim stosunku do Point&Click już pisałem. Do tego fantastyczna oprawa graficzna i muzyczna. Gra jest po prostu "śliczna" (nieczęsto używane słowo). Czasem się zatrzymuje i ogląda widoczki bo rendery są takie, że chciałoby się na ścianie w pokoju po pół gry powiesić  Że zacytuję Gamespy: "Gaming may not yet be "art," but with Dreamfall, we're one step closer""
|
|
|
| |
|
sad_mad
Poszukiwacz przygód
Dołączył(a): 03.04.2009 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Czw 09.04.2009, 14:10:12 |
|
|
Otworzyłem ten temat z myślą o jednym tytule: Książę i Tchórz. Nie spodziewałem się, że ktokolwiek o tej grze pamięta, a tu proszę, już 3 osoby o niej wspomniały.  Dla mnie to przygodówka naprawdę wielkiego formatu: zabawna, z zagadkami na odpowiednim poziomie (czasem wymagającymi logicznego myślenia, czasem popuszczenia wodzy wyobraźni), z klimatem. Pierwszy raz przejście obserwowałem za małego szczyla, jak moja matka zagrywała się w tę grę. Do dzisiaj potrafiłbym ją przejść z zamkniętymi oczami.  Teraz jakoś nie potrafię za długo przysiąść do przygodówek, jakoś mnie to już nie kręci. 
|
|
|
| |
|
Joneleth
Pomniejszy szlachcic
Dołączył(a): 07.09.2005 Skąd: Gród Kraka Pochwały: 1 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pią 10.04.2009, 15:46:54 |
|
|
| Cytuj: | | Longest Journey fabularnie było świetne ale Dreamfall po prostu wgniata w fotel i nie pozwala wstać. A już ostatnie godziny gry to absolutne mistrzostwo jest. |
Nie sposób się nie zgodzić. Gra cudowna, zaskakująca, porywająca. Niestety, nie bez słabych punktów (elementy skradankowe i walka), ale 9+ należy się jak psu buda. Nawet teraz, kilka lat po premierze, bo Dreamfall nie zestarzał się po prostu pod żadnym względem. Jasne, że tekstury mogłyby być ostrzejsze, ale styl graficzny, jaki wybrali twórcy (nie silący się na realnośc, a na baśniowość), sprawia, że gra zawsze będzie cieszyć oczy. Jedyne co mnie wnerwia, to to, że Dreamfall kończy się jakby w połowie, zresztą cała seria ma być trylogią, szkoda tylko, że o następnej cześci wiadomo tylko tyle, że powstanie i nic więcej... A to już chyba najwyższa pora. :/ | Cytuj: | | Do tego fantastyczna oprawa graficzna i muzyczna |
Mniemam, że masz wydanie z KK, jest tam soundtrack?
|
|
|
| |
|
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pią 10.04.2009, 16:08:00 |
|
|
| Cytuj: | | Mniemam, że masz wydanie z KK, jest tam soundtrack? |
Na pudełku widnieje że jest na płytce CD,a w środku płytki brak. Przypuszczam, że ktoś w Cenedze dał ciała i wrzucił niezmienione info na pudełku. Lookałem też na zawartość płytki DVD licząc że może tam wrzucili ale ni ma nic. Więc podejrzewam, że soundtracku w KK się nie uświadczy (albo ja mam wybrakowany egzemplarz). | Cytuj: | | Niestety, nie bez słabych punktów (elementy skradankowe i walka) |
Osobiście mi to nie przeszkadzało, choć zarówno skradanie jak i walka są bardzo proste. Możliwe, że twórcy chcieli wrzucić trochę więcej elementów w których gracz bierze czynny udział. Jeśli to rozwiną jakoś sensownie w Chapters (kiedykolwiek się pojawią) to nie mam nic przeciwko. | Cytuj: | | Jedyne co mnie wnerwia, to to, że Dreamfall kończy się jakby w połowie |
Czy ja wiem czy w połowie ?? Wracamy do punktu wyjścia, bo cała opowieść jest w zasadzie retrospekcją. A to, że człowieka telepie jeszcze długo po napisach końcowych to w sumie dobrze. Dawno żadna gra mnie tak nie ruszyła. Teraz w każdego kto marudzi, że "gry nie są takie jak kiedyś" mogę cisnąć Dreamfallem 
|
|
|
| |
|
Joneleth
Pomniejszy szlachcic
Dołączył(a): 07.09.2005 Skąd: Gród Kraka Pochwały: 1 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pią 10.04.2009, 16:47:38 |
|
|
| Cytuj: | | Na pudełku widnieje że jest na płytce CD,a w środku płytki brak. |
Pytam się, bo nie tak dawno kupiłem edycję z Supersellera i trochę się zdenerwowałem, jak się dowiedziałem, że wchodzi do KK, no ale na szczęście w SS soundtrack jest, więc tych paru złotych więcej nie żałuję.  No a mój kolega również nie ma soundtracku, więc albo jakaś partia kijowa, albo zła okładka. Ciekawi mnie jak to Cenega rozwiąże. | Cytuj: | | Osobiście mi to nie przeszkadzało, choć zarówno skradanie jak i walka są bardzo proste. |
Są bardzo proste i pod względem przejścia (nie czepiam się, to przygodówka, a nie Splinter Cell, czy God of War  ) i wykonania (tu już niestety). O ile skradanie jeszcze ujdzie, to walka jest naprawdę biedna i niewiele wnosiła do gry. Apropo niej, Ragnar Tornquiat chyba też zauważył, że walka była średnia, bowiem w swoim najnowszym wpisie na blogu dotyczącym Chapters zawarł kilka informacji na jej temat: | tłumaczenie ze strony Dreamfall.pl napisał(a): | | jednak sama walka zostanie całkowicie zmieniona i nie będzie się jej odczuwać jak typowej walki w grach akcji (lub zostanie całkowicie usunięta) |
BTW, na blogu jest napisane jeszcze co innego (co mnie uradowało): | Cytuj: | | Tak, Chapters będą miały koniec (pewnego rodzaju), chociaż trzeba będzie zaczekać na The Longest Journey 2 (Dreamfall przynajmniej w moim odczuciu nie był TLJ2) na dokończenie każdej z historii. |
Fajnie, fajnie, byleby tylko nie przesadzili (bo co za dużo to nie zdrowo).  | Cytuj: | | Czy ja wiem czy w połowie ?? Wracamy do punktu wyjścia, bo cała opowieść jest w zasadzie retrospekcją. |
Owszem, ale mało co się wyjaśniło, ba, końcówka poplątała wszystko jeszcze bardziej. :> Może źle się wyraziłem, Dreamfall się zakończył, ale cała historia nie, o, to brzmi lepiej.  Fabuła mistrzowska, urwana w mistrzowskim momencie, ale za dłuuuugo czekamy, za długo. :< Kurde, przez Ciebie Seldon, chyba sobie odświeżę TLJ i Dreamfalla. EDIT: Smuci mnie natomiast sposób dystrybucji Chapters, znając życie, pewnie dostaniemy po kieszeniach, a i PayPala pewnie będzie trzeba sobie założyć... No i czy gra będzie przetłumaczona, bo w moim mniemaniu zarówno TLJ (szczególnie on) jak i Dreamfall stał pod tym względem na wysokim poziomie i myślę, że tego by nie zwalili. No i April nie mówiąca głosem Olszówki... Nie zgadzam się. :>
|
|
|
| |
|
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pią 10.04.2009, 17:09:43 |
|
|
| Cytuj: | | chyba sobie odświeżę TLJ i Dreamfalla. |
Też bym sobie zagrał ponownie w TLJ ale nigdzie dostać nie można :/ | Cytuj: | | Smuci mnie natomiast sposób dystrybucji Chapters, znając życie, pewnie dostaniemy po kieszeniach, a i PayPala pewnie będzie trzeba sobie założyć... |
Ja to chyba poczekam ten rok dłużej i kupię wydanie całościowe, bo jak pomyślę, że w środku takiego Dreamfalla miałbym robić np. 3 miesięczną przerwę czekając na następny rozdział to mnie deczko trafia. Co do tłumaczenia to nie jest złe i w TLJ grałem w polskiej wersji ale już Dreamfalla preferuję angielską. Zoe lepiej brzmi.
|
|
|
| |
|
Gomez
Miejscowy szaman
Dołączył(a): 12.11.2008 Skąd: Warszawa Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 22.12.2009, 14:26:18 |
|
|
Ja zawsze szalałem za Syberią teraz mam zamiar zacząć grać w obje części tylko 1 gdzieś mi się zawieruszyła 
|
|
|
| |
|
Rubenos
Baron
Dołączył(a): 15.06.2006 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 22.12.2009, 22:42:44 |
|
|
Ostatnio natknąłem się na ciekawą przygodówkę w starym stylu. MachinariumMożna zagrać w demko. Nie jest skomplikowana, ale jej klimat, oprawa audio-wizualna robią naprawdę spore wrażenie. Polecam. 
_________________ Book z nami! - codziennie nowe teksty!
|
|
|
| |
|
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 22.12.2009, 23:00:05 |
|
|
|
Oprawa faktycznie ładna ale nigdy nie miałem przekonania do przygodówek w których nie ma choćby minimalnej więzi emocjonalnej z bohaterem.
|
|
|
| |
|
Aerie
Wieszcz
Dołączył(a): 08.10.2006 Skąd: Vendigroth Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Wto 22.12.2009, 23:06:22 |
|
|
|
O! Ja już to pokazywałam Polowi jakiś czas temu. Osobiście jestem zakochana całkiem, ale to między innymi dlatego, że Machinarium zostało stworzone przez Amanitę, która spłodziła także Samorosta. A to jest miłość mojego życia, zaraz po Włóczykiju. ^^
_________________ Jestem chętna i gotowa!
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach Zgroza zimowa, ciemne konanie.
|
|
|
| |
|
Rubenos
Baron
Dołączył(a): 15.06.2006 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 23.12.2009, 00:19:27 |
|
|
Sprawdziłem - sympatyczne. Zwłaszcza druga część z porwaniem psa. ^^ Szkoda tylko, że dalszy rozdział już płatny. 
_________________ Book z nami! - codziennie nowe teksty!
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 23.12.2009, 21:43:30 |
|
|
|
|
|
| |
|
Oceansoul
Czarnoksiężnik
Dołączył(a): 10.02.2008 Skąd: Łódź/Warszawa Pochwały: 1 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Śro 23.12.2009, 21:49:57 |
|
|
|
Popieram, jedynka była świetna. Dwójka niestety trochę gorsza, miejscami dość żmudna. Ale daje radę, zwłaszcza tym, którzy grali w jedynkę warto polecić, bo zamyka niedokończone wątki. A walizka kryminalistyka - bomba! Szkoda tylko, że nie ma nawet tyciego wątku z Gustawem z części pierwszej i Post Mortem.
_________________ "You either die a hero or you live long enough to see yourself become the villain"
oceansoul.byethost22.com - czyli świat według Oci. Niezależny Blog Graczy - czyli inne spojrzenie na gry.
|
|
|
| |
|
Aerie
Wieszcz
Dołączył(a): 08.10.2006 Skąd: Vendigroth Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Sob 26.12.2009, 01:48:15 |
|
|
|
Machinarium jest złe. Wkurza mnie, nie wiem co mam robić ani gdzie iść i nie mogę się oderwać!
_________________ Jestem chętna i gotowa!
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach Zgroza zimowa, ciemne konanie.
|
|
|
| |
|
Rubenos
Baron
Dołączył(a): 15.06.2006 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Sob 26.12.2009, 02:03:07 |
|
|
A ja przeszedłem Alchemię ;p Gra ma świetny klimat, co w dużej mierze jest zasługą znakomitej ścieżki dźwiękowej (też można ściągnąć za free). Polecam. 
_________________ Book z nami! - codziennie nowe teksty!
|
|
|
| |
|
Aerie
Wieszcz
Dołączył(a): 08.10.2006 Skąd: Vendigroth Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Pon 28.12.2009, 22:22:14 |
|
|
|
Skończyłam Machinarium i jestem kompletnie zakochana. Zwłaszcza w ruchu głównego bohatera, kiedy wyrzuca jakąś niepotrzebną mu już rzecz, takim niedbałym... Świetny jest po prostu, no. ^^
_________________ Jestem chętna i gotowa!
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach Zgroza zimowa, ciemne konanie.
|
|
|
| |
|
tyrael1991
Poszukiwacz przygód
Dołączył(a): 09.08.2009 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 07.02.2010, 17:09:54 |
|
|
Syberia jak dla mnie to najlepsza przygodówka ;p przeszedłem 2 części, w tym roku ma się ukazać o dziwo już 3 co było dla mnie wielkim zaskoczeniem  ale mam też zamiar zagrać we wszystkie 3 części Atlantis ^^ @Edit Podobno w Syberia 3 ma się ukazać w fabule główna bohaterka z Still Life 
_________________ Close The World, Open The Next.
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 07.02.2010, 22:33:57 |
|
|
|
Skończyłem drugą część Still Life i... no nie powiem, że jestem zawiedziony ale jednak do jedynki nie dorównuje. Brakuje mi wielu rzeczy. Od polskiego dubbingu, do którego w jedynce się przyzwyczaiłem, pięknie wyglądających dwuwymiarowych lokacji, Gusa... Ogólnie akcja sequela toczy się w zatrważająco małej ilości miejsc. Mamy stary dom mordercy, jego okolice, pokój motelu i tyle. Fabularnie też zbyt zamotana, chociaż szybko można się dowiedzieć kto jest tym głównym złym. Na początku też dowiadujemy się kto zabijał w części pierwszej (dlaczego dopiero w 2 części?!), jego motywy były trochę nieracjonalne IMO. Gra jest łatwiejsza niż jedynka, nie ma takich frustrujących rzeczy jak jedynkowe pieczenie ciasteczek, włamywanie czy sekwencja z robotem. Kilka czasówek jest dość prostych i to dobrze, bo wszak to przygodówka. Ogólnie dostajemy mniej i gorzej niż w jedynce za dwa razy więcej (jedynka kosztowała niecałe 3 dychy, dwójka ok 50zł) co i tak daje nam kilka godzin dobrej zabawy biorąc pod uwagę posuche na rynku. O ile Still Life był majstersztykiem zasługującym na 10/10 to dwójka jest solidną grą na 7/10 (gdyby nie była to kontynuacja tak wielkiej gry to śmiało można dodać punkt czy półtora). PS. dziwie się dlaczego w polskiej wersji brakuje znajdującej się w oryginale czcionki znanej z pierwszej części jak i z Syberii czy PM?
_________________ http://www.pajacyk.pl
http://polski-futbol.blog.pl/
|
|
|
| |
|
Silas
Hrabia
Dołączył(a): 03.05.2007 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 21.02.2010, 03:45:28 |
|
|
Dreamfall ukończony. Cóż... Powiedzmy, że od czasów Tormenta żaden tytuł nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Finał gry jest tragiczny - nie dlatego, że marnej jakości, ale dlatego, że łapie za bebechy i nie chce puścić nawet po napisach końcowych. Co prawda część wątków pozostała niewyjaśniona, ale wydaje się to być nawet sensownym rozwiązaniem. TLJ w pewnym sensie też nie dawało odpowiedzi na wszystkie pytania (Cortez, Kruk, dalsze losy Stark i Arkadii). W każdym bądź razie, fabularnie to pierwsza liga i szczerze wątpię, aby w najbliższym czasie pojawiło się coś lepszego. No, chyba że FunCom zabierze się w końcu za Chapters (w końcu mijają już 4 lata), i da spokój Conanowi. Ta...  . Póki co będę musiał zapoznać się z Grim Fandango. Ciekawe czy jest tak dobre, jak o tym piszą.
_________________ „Towarzysze! Jest gorzej, niż było. Ale jest lepiej, niż będzie”.
|
|
|
| |
|
Orick Raven
Wszechwiedzący
Dołączył(a): 31.12.2004 Skąd: Żywiec Pochwały: 2 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 21.02.2010, 11:02:44 |
|
|
|
A Dreamfall wymagania duże ma? Bo The Lognest Journey kiedyś przeszedłem i April zapadła mi w pamięć na długo, jako bohaterka jednej z najlepszych przygodówek ^^
Nie gram dużo w ten rodzaj gier, bo zwykle bez solucji szlag mnie trafia. Kiedyś ukończyłem Teenagenta, taką polską, zabawną przygodówkę i The Longest Journey właśnie.
_________________ "Wow, Brazil is big!" George W. Bush
Last fm
|
|
|
| |
|
Nezehej
Nadworny bard
Dołączył(a): 06.07.2005 Skąd: z Przełęczy Wisielców Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 21.02.2010, 11:42:06 |
|
|
|
Dreamfall ma już 4 lata więc wymagania ma całkiem znośne. Do tego to przygodówka, a te aż tak dużo nie potrzebują by działać nigdy. Ale jak graliście w TLJ i włączycie Dreamall to będziecie w szoku. Od strony graicznej całkiem inaczej, kamera całkiem inna, dodane czasówki,niekiedy trzeba się bić, zmienione sterowanie, przez znaczną część gry steruje się innymi bohaterami niż April...Ja wolałbym klasyczną kontynuację w stylu TLJ a nie jakieś właściwie nie wiadomo co.
_________________ http://www.pajacyk.pl
http://polski-futbol.blog.pl/
|
|
|
| |
|
Silas
Hrabia
Dołączył(a): 03.05.2007 Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 21.02.2010, 13:00:25 |
|
|
|
Twórcy po prostu postawili na większą interaktywność. Elementy bijatyki czy skradania nie błyszczą może jakoś szczególnie, ale przynajmniej nie zabierają wiele czasu i są proste. Czasem gracz może też rozwiązać problem poprzez wybranie odpowiedniej opcji dialogowej (wykręcenie się poprzez pogróżkę czy negocjacje - zmienia detale, ale i tak fajnie, że jest taka możliwość).
Poza tym, w Dreamfalla gra się przede wszystkim dla historii. Znajdzie się też coś miłego dla uszu i oczu (piękny design lokacji, itd.).
No i cena. Dorwałem tę grę za jakieś... 8 zł? Grzech nie skorzystać z okazji.
Orick - jeżeli poszedł ci Bloodlines, to nie masz się co martwić o wymagania.
_________________ „Towarzysze! Jest gorzej, niż było. Ale jest lepiej, niż będzie”.
|
|
|
| |
|
Seldon
Opętany
Dołączył(a): 14.05.2004 Skąd: Kraków Płeć:
|
|
Tytuł:
Napisane: Nie 21.02.2010, 13:04:49 |
|
|
| Cytuj: | | Nie gram dużo w ten rodzaj gier, bo zwykle bez solucji szlag mnie trafia. |
Jak już pisałem powyżej elementów wymagających solucji w Dreamfall praktycznie nie ma. | Cytuj: | | Od strony graicznej całkiem inaczej |
To akurat bardzo na plus, bo ta gra to perełka po względem lokacji. Przeniesienie z 2D do 3D odbyło się perfekcyjnie. | Cytuj: | | przez znaczną część gry steruje się innymi bohaterami niż April |
Przecież April nie jest główną bohaterką Dreamfall, więc czemu się dziwisz ? Co do zestawienia TLJ i Dreamfalla to jednak znacznie mocniej podziałał na mnie ten drugi. TLJ było bardzo przyjemne etc. ale zdecydowanie nie było tak zakręcone fabularnie. | Cytuj: | | A Dreamfall wymagania duże ma? |
Nie ma, więc nie czekaj i graj, chyba, że nie masz 2-3 dni na zbyciu, to poczekaj aż będziesz miał. Jak kończyłem Dreamfalla to myślałem że było poźno, owszem, po liście płac patrzę na zegarek, a tam 05:30. | Cytuj: | | Elementy bijatyki czy skradania nie błyszczą może jakoś szczególnie, ale przynajmniej nie zabierają wiele czasu i są proste. |
I są znacznie bardziej na miejscu niż niektóre zagadki w sporej części przygodówek.
|
|
|
| |
|
 |
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 50 ] |
|
Reklama:
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|